<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>360REV</title>
	<atom:link href="http://www.360.rev.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.360.rev.pl</link>
	<description>Kolejny blog oparty na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Wed, 03 Mar 2010 18:53:31 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Koniec Xbox 360.</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/199/koniec-xbox-360/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/199/koniec-xbox-360/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 18:53:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Niusy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[To jak nas, Was i mnie potraktował dziś Microsoft przeszło wszelkie moje oczekiwania. Z konsolą Xbox jestem wiernie od samej premiery, czyli już chyba ponad 7 lat. Już wtedy Xbox&#8217;a uznawałem, za sprzęt z przyszłością.
To wtedy zdecydowałem się przejść z umiłowanej PlayStation 2 na konsolę firmy Microsoft. Byłą to dla mnie o tyle psychologiczna decyzja, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">T</span>o jak nas, Was i mnie potraktował dziś Microsoft przeszło wszelkie moje oczekiwania. Z konsolą Xbox jestem wiernie od samej premiery, czyli już chyba ponad 7 lat. Już wtedy Xbox&#8217;a uznawałem, za sprzęt z przyszłością.</p>
<p><span id="more-199"></span>To wtedy zdecydowałem się przejść z umiłowanej PlayStation 2 na konsolę firmy Microsoft. Byłą to dla mnie o tyle psychologiczna decyzja, że byłem stereotypowym konsumentem, który jest wierny i oddany wybranej przez siebie marce. W domu większość sprzętu była Sony, od telewizorów, przez konsolę na walkmanie (taki odtważacz na kasety magnetofonowe) kończąc. Dlatego pojawienie się produktu &#8220;innej&#8221; firmy budziło jakieś emocje i przełamało jakąś barierę.</p>
<p>Przez te 7 lat stopniowo stawałem się coraz wierniejszym fanem konsoli Xbox, a później Xbox 360. Od 6 lat jestem też użytkownikiem Xbox Live &#8211; zarejestrowanym oczywiście na UK. Spędziłem dziesiątki o ile nie setki godzin na forach i stronach internetowych starając się w cywilizowany sposób pokazywać i tłumaczyć o wyższości sprzętu Microsoft&#8217;u. Byłem fanboy&#8217;em, choć nie w stereotypowym znaczeniu tego słowa.</p>
<p>Byłem.</p>
<p>03.03.2010 wyznacza dla mnie ważną datę w kalendarzu. Dziś umarło to o co walczyłem i to czego broniłem przez ostatnie lata. Nadal nie mogę się otrząsnąć z noża wbitego w moje plecy, który mam wrażenie drąży we mnie coraz głębiej. Patrzę na 360tkę, która stoi pod telewizorem. To nadal świetny sprzęt. To nadal konsola, która w wielu aspektach góruje nad konkurencją. Ale nie jestem już z nią związany. To zadziwiające ile negatywnego może zdziałać polityka PR&#8217;owa mega korporacji. Nie oczekiwałem dziś cudu. Nie liczyłem na Xbox Live już teraz &#8211; dziś. Liczyłem na to, że Microsoft &#8211; traktując mnie i Was wszystkich poważnie &#8211; wynagrodzi te lata w których wstawiałem się za nimi. Cały ten hype, obietnice, że nasze postulaty przeszły przez WSZYSTKIE i NAJWYŻSZE szczeble korporacji zderzyły się z rzeczywistością. Rzeczywistością która pokazuje, że po prostu się nie liczymy.</p>
<p>Chwilę po otrzymaniu oświadczenia zadzwoniłem do Jakuba Mirskiego, z resztą na jego własne życzenie. Pierwsze parę minut zaniemówiłem. Czytałem w kółko to pięć zdań i przez moment nawet nie słuchałem swojego rozmówcy. Ponownie dostałem informacje i zapewnienie, że zostaliśmy potraktowani bardzo poważnie. Tak poważnie, że w 30 dni napisali Wam 5 zdań bo &#8220;tak wyglądają oświadczenia&#8221;. Potem rozpoczeła się rozmowa o E3. Dostałem zapewnienie, że na E3 będzie mowa o Xbox Live oraz o rozwoju tej usługi. Pan Mirski kilka razy zaznaczył, że choć nie może mi zdradzić szczegółów to na E3 pojawią się BARDZO ISTOTNE informacje dotyczące Xbox Live w tym i sprawie polski. Gdybym usłyszał to 2 lata temu &#8211; uwierzyłbym. W dzisiejszym dniu pokładałem wszystkie nadzieje. Dostałem nawet propozycję by ktoś z WWL pojechał na E3 by razem uczestniczyć w targach i na żywo przekonać się o tym co ma do zakomunikowania MS. Jasne, fajnie, tylko po co? Czy dowiem się tam czegoś więcej niż z prasy czy mediów? Czy to oznacza, że za kulisami dowiedziałbym się, że więcej informacji dostanę we wrzesniu na GameCom? Przepraszam. Już nie wierzę. Nie po tylu latach. Nie po tylu obietnicach.</p>
<p>I choć to dla Microsoftu nic nie znaczy, może to dla nikogo nic nie znaczy, może nawet nie jestem w stanie przekazać emocji które mną targają, ale dziś kończy się moja przygoda z konsolą Xbox 360. Microsoft nie straci na tym fortuny, nie będę nawet 0,001% w ich statystykach, ale traci wiernego fana, który w rubryce hobby wymieniał między innymi wspomnianą konsolę. Xbox&#8217;a nie sprzedam, ani nie wyrzucę, ba, nadal będę na nim grać, jednak odcinam się od społeczności graczy związanej z Xbox 360. Dlatego jeśli ktoś był na mojej friend-liście i zostanie usunięty, nie robię tego złośliwie. Jako gracz nie chcę być już kojarzony z tą konsolą, ani tym bardziej z firmą Microsoft. Tym samym będę również starać się o zniesienie statusu moderatora na forum xbox.com. Mam nadzieje, że moje fundusze w przyszłości pozwolą na zakup PlayStation 3, a ja będę mógł odzyskać status gracza.</p>
<p>Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że mój koniec z X360 nie oznacza końca WWL. Ta akcja będzie i musi żyć. Do dnia wprowadzenia (nie ogłoszenia daty), nawet jeśli będę ostatnią osobą w tym kraju będę robił wszystko by wskazywać na to, jak jesteście traktowani. Tu już nie chodzi o to jaką konsolę kto posiada. Każdy gracz powinien mieć równe szanse. To niesłychane jak trudzimy się by być klientami Microsoftu. Wymyślamy obejścia na sieci, rejestracje na obce adresy, przesyłamy paragony by dostać kupony, których zostaliśmy pozbawieni. Co więcej również sami developerzy i wydawcy pokazują nam, że liczymy się dla nich. Przykładów jest dużo, chociażby EA, który wysyła kody na podstawie paragonów czy Activision który przy rejestracji do beta-testów gry Blur na bardzo niewielką grupkę państw pozwala na przyznanie się na pochodzenie z Polski.</p>
<p>Mam nadzieję, że mogę liczyć na wsparcie każdego z Was w sprawie WWL. Uwierzcie mi dla mnie mnie liczy się każda wypowiedź, każda recenzja, każdy głos czy zdjęcie które nadal zbieramy. Może nie będę mógł się Wam zrekompensować materialnie, ale jeśli dla kogokolwiek z Was liczy się jeszcze szacunek upadłego gracza, to z mojej strony możecie na to dozgonnie liczyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/199/koniec-xbox-360/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mass Effect 2 &#8211; achievements</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/196/mass-effect-2-achievements/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/196/mass-effect-2-achievements/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 07:55:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Achievements (PL)]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=196</guid>
		<description><![CDATA[
Poziom trudności achievementów: 4/10
Czas wymagany do zdobycia wszystkich achievementów: od 40 do 80 godzin
Ilość przejść wymaganych do odblokowania wszystkich punktów: 1 (lub 2 jeśli nie macie stanu gry z Mass Effect 1)
Mass Effect 2 ma nieporównywalnie łatwiejsze osiągnięcia od swojej poprzedniczki. Jeśli posiadacie stan gry z Mass Effect 1 to bez większych problemów za pierwszym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img title="Informacje" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/informacje.png" alt="Podstawowe informacje o osiągnięciach" width="543" height="31" /></p>
<p><span class="drop">P</span>oziom trudności achievementów: <strong>4</strong>/10</p>
<p><span id="more-196"></span>Czas wymagany do zdobycia wszystkich achievementów: od <strong>40</strong> do 80 godzin</p>
<p>Ilość przejść wymaganych do odblokowania wszystkich punktów: <strong>1 </strong>(lub 2 jeśli nie macie stanu gry z Mass Effect 1)</p>
<p>Mass Effect 2 ma nieporównywalnie łatwiejsze osiągnięcia od swojej poprzedniczki. Jeśli posiadacie stan gry z Mass Effect 1 to bez większych problemów za pierwszym podejściem możecie zdobyć nawet ponad 800GS.</p>
<p><strong>Punkty zdobywamy za:</strong></p>
<p>- przejście gry<br />
- zdobywanie sojuszników<br />
- misje lojalnościowe sojuszników<br />
- kilka dodatkowych misji czyli anomalii znalezionych na planetach</p>
<p><strong>Punktów NIE ZDOBĘDZIEMY za:</strong><br />
- DLC Return to Normandy crash site</p>
<p><img title="Problemy" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/problemy.png" alt="Najbardziej problematyczne achievementy" width="543" height="31" /></p>
<p><strong>Problematyczne achievementy:</strong></p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong>UWAGA! PONIŻSZY TEKST MOŻE ZAWIERAĆ POWAŻNE SPOILERY I ZESPUĆ CI ZABAWĘ JEŚLI JESZCZE NIE UKOŃCZYŁEŚ GRY! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!</strong></span></p>
<p><strong>Agent</strong> &#8211; Complete 5 missions discovered by scanning unexplored worlds</p>
<p>Niektóre planety zawierają anomalie. Zostaniecie o nich poinformowani na samym początku skanowania każdej planety. Każda anomalia oznacza dodatkową misję. Wystarczy znaleźć i ukończyć 5 z nich by zdobyć osiągnięcie.<br />
Oto lista planet zawierająca anomalie:</p>
<p>Układ: Caleston Rift<br />
System: Talava<br />
Planeta: Taitus</p>
<p>Układ: Caleston Rift<br />
System: Solveig<br />
Planeta: Sinmara</p>
<p>Układ: Crescent Nebula<br />
System: Zelene<br />
Planeta: Helyme</p>
<p>Układ: Crescent Nebula<br />
System: Lusarn<br />
Planeta: Tarith</p>
<p>Układ: Eagle Nebula<br />
System: Amun<br />
Planeta: Neith</p>
<p>Układ: Eagle Nebula<br />
System: Strabo<br />
Planeta: Jarrahe Station</p>
<p>Układ: Hades Nexus<br />
System: Shoel<br />
Planeta: Gel Hinnom</p>
<p>Układ: Hourglass Nebula<br />
System: Ploitari<br />
Planeta: Zanethu</p>
<p>Układ: Hourglass Nebula<br />
System: Faryar<br />
Planeta: Daratar</p>
<p>Układ: Minos Wasteland<br />
System: Fortis<br />
Planeta: Aequitas</p>
<p>Układ: Omega Nebula<br />
System: Fathar<br />
Planeta: Lorek</p>
<p>Układ: Omega Nebula<br />
System: Arinlarkin<br />
Planeta: MSV Strontium Mule</p>
<p>Układ: Pylos Nebula<br />
System: Dirada<br />
Planeta: Canalus</p>
<p>Układ: Pylos Nebula<br />
System: Nariph<br />
Planeta: MSV Broken Arrow</p>
<p>Układ: Rosetta Nebula<br />
System: Enoch<br />
Planeta: Joab</p>
<p>Układ: Sigurd´s Castle<br />
System: Decoris<br />
Planeta: Sanctum</p>
<p>Układ: Sigurd&#8217;s Castle<br />
System: Skepsis<br />
Planeta: Franklin</p>
<p>Układ: The Shrike Abyssal<br />
System: Xe Cha<br />
Planeta: Zada Ban</p>
<p>Układ: Titan Nebula<br />
System: Haskins<br />
Planeta: Capek</p>
<p>Dodatek Return to Normandy crash site, mimo że jest ukazany jako anomalia, nie jest liczony do osiągnięcia.<strong></strong></p>
<p><strong>Masz problemy z grą lub z achievementem? Spokojnie, napisz do nas lub zostaw komentarz, a pomożemy!</strong></p>
<p><img title="nadeslanepytania" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/nadeslanepytania.png" alt="" width="543" height="31" /></p>
<p><strong>Nadesłane pytania:</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/196/mass-effect-2-achievements/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WeWantLive – pokażmy się!</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/190/wewantlive-%e2%80%93-pokazmy-sie/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/190/wewantlive-%e2%80%93-pokazmy-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 11:51:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Niusy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=190</guid>
		<description><![CDATA[Akcja WeWantLive wkracza w kolejny etap mobilizacji społeczności graczy. Po wielu dyskusjach, przesłanych postulatach i wciąż tykającym zegarze, czas zobrazować nie tylko firmie Microsoft, ale i całemu światu skalę naszej odezwy.
Co robimy?
Uruchamiamy wielką galerię zdjęć graczy wspierających WeWantLive. Zwracamy się z wielką prośbą do każdego gracza, bloggera, właściciela czy dziennikarza serwisu internetowego. Pokażcie nam, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">A</span>kcja WeWantLive wkracza w kolejny etap mobilizacji społeczności graczy. Po wielu dyskusjach, przesłanych postulatach i wciąż tykającym zegarze, czas zobrazować nie tylko firmie Microsoft, ale i całemu światu skalę naszej odezwy.</p>
<p><span id="more-190"></span><strong>Co robimy?</strong><br />
Uruchamiamy wielką galerię zdjęć graczy wspierających WeWantLive. Zwracamy się z wielką prośbą do każdego gracza, bloggera, właściciela czy dziennikarza serwisu internetowego. Pokażcie nam, że wspieracie naszą akcję.</p>
<p><strong>Co trzeba zrobić?</strong><br />
Wystarczy, że pobierzecie specjalnie przygotowany na tą okazję baner i zrobicie sobie z nim zdjęcie. Dla Waszej wygody przygotowaliśmy go w wersji kolorowej i czarno białej. Białe pole jest dla Was. Możecie zapisać w nim ksywkę, adres strony czy życzenia świąteczne.<br />
Jeśli nie macie dostępu do drukarki, możecie zrobić sobie zdjęcie nawet z monitorem. Jednocześnie cenimy sobie Waszą prywatność, dlatego nie musicie pokazywać swoich twarzy.</p>
<p><a href="../wp-content/uploads/2010/02/WWL_color.jpg">Baner w kolorze</a> <a href="../wp-content/uploads/2010/02/WWL_BW.jpg">Baner czarno-biały</a></p>
<p>Przykładowe zdjęcie: <a href="http://i50.tinypic.com/20qyz9i.jpg">Foto od LoneWolfREV</a></p>
<p><strong>Po co?</strong><br />
Po pierwsze dzięki wielkiej galerii zdjęć chcemy zobrazować jak duże poparcie mamy wśród społeczności graczy.<br />
Po drugie na koniec akcji zostanie przygotowany specjalny plakat złożony ze wszystkich zdjęć, które zostaną do nas przesłane.<br />
Dlatego przesyłając nam zdjęcie, wyrażacie również zgodę na wykorzystanie go do tego projektu oraz na publikację na stronie www.wewantlive.com.</p>
<p><strong>Gdzie wysyłać?</strong><br />
Zdjęcia wysyłajcie na adres: nswpnk@gmail.com</p>
<p>Organizatorzy WeWantLive zastrzegają sobie prawo do niepublikowania zdjęć z elementami obraźliwymi lub niezgodnymi z prawem.<em>Jednocześnie odnosząc się do niedawnych wypowiedzi, chciałbym przypomnieć, że akcja WeWantLive nie jest zrzeszeniem miłośników konsoli Xbox 360. Naszym celem i zadaniem jest ukazanie niezadowolenia z braku równouprawnienia okazywanym przez firmę Microsoft. Jest naszą odpowiedzią na niespełnione obietnice o usłudze Xbox Live w Polsce.*</em></p>
<p>Organizatorzy WeWantLive zastrzegają sobie prawo do niepublikowania zdjęć z elementami obraźliwymi lub niezgodnymi z prawem.</p>
<p><a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/02/WWL_color.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-187" title="WWL_color" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/02/WWL_color-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p><a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/02/WWL_BW.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-188" title="WWL_BW" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/02/WWL_BW-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a>* &#8211; komentarz autora jest jego własnym i nie jest oficjalnym stanowiskiem wewantlive.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/190/wewantlive-%e2%80%93-pokazmy-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>44</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przełamaliśmy głos milczenia. Zegar tyka. WeWantLive.</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/180/przelamalismy-glos-milczenia-zegar-tyka-wewantlive/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/180/przelamalismy-glos-milczenia-zegar-tyka-wewantlive/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2010 09:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=180</guid>
		<description><![CDATA[1 lutego 2010 roku. Dla pewnej grupy graczy staje się bardzo ważną datą. To właśnie wczoraj kurier wypisał list przewozowy zabierając dokumenty, które lada chwila dotrą do siedziby Microsoft w Warszawie.
Zaczęło się odliczanie. W przeciągu 30 dni powinniśmy dowiedzieć się na ile poważnie Microsoft traktuje nas – graczy. My udowodniliśmy, że nasze społeczeństwo potrafi stanąć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">1</span> lutego 2010 roku. Dla pewnej grupy graczy staje się bardzo ważną datą. To właśnie wczoraj kurier wypisał list przewozowy zabierając dokumenty, które lada chwila dotrą do siedziby Microsoft w Warszawie.<br />
Zaczęło się odliczanie. W przeciągu 30 dni powinniśmy dowiedzieć się na ile poważnie Microsoft traktuje nas – graczy. My udowodniliśmy, że nasze społeczeństwo potrafi stanąć razem i niezależnie od posiadanej konsoli czy sprzętu, opowiedzieć się za akcją ku równouprawnieniu.</p>
<p><span id="more-180"></span>Sześć lat jesteśmy zwodzeni. To ostatni sygnał i ostatnia szansa na szczerą rozmowę z Microsoft. Zaufanie, które buduje się latami, można stracić w mgnieniu oka, a posiadacze konsoli Xbox 360 to chyba najwierniejsi klienci na rynku. Póki co w zamian za to dostaliśmy kilkanaście gier w rodzimej wersji językowej, kilka promocji i dwie edycje letniej imprezy. Jednak nadal pozostaje niesmak kłamstwa i oszustwa.</p>
<p>Co dalej z WeWantLive? Co dalej z KontrAkcją? Nie mamy zamiaru czekać grzecznie na odpowiedź. Jesteśmy zmęczeni poziomem dyskryminacji, a momentami totalnym brakiem szacunku ze strony Microsoft. W tym samym czasie z zazdrością zerkamy na konkurencję, która z dumą szczyci się podobnymi usługami, pozwalając w pełni i LEGALNIE wykorzystywać potencjał swojej konsoli.</p>
<p>Nikt tak naprawdę nie wie jaką dostaniemy odpowiedź. Chyba każdy z nas po cichu liczy na to, że choć raz ktoś będzie z nami szczery. Przez ten krótki czas udało nam się poruszyć większość światka medialnego wliczając w to radio i telewizję.</p>
<p>Oczywiście nie oszukuje się i nie liczę na to, że za 30 dni będę mógł legalnie przyznać się do tego, że jestem Polakiem i nie być z tego powodu dyskryminowany. Mam jednak nadzieję, że przestaniemy być traktowani jako „wieś” europy. To zaskakujące, że z jednej strony mamy potężny oddział firmy Microsoft z wieloma cenionymi na całym świecie specjalistami, wspieramy Stany Zjednoczone naszym własnym wojskiem i jakiekolwiek by ono nie było, nie zmienia to faktu, że wspieramy ich kraj naszym własnym życiem, życiem naszych bliskich. Mimo to jesteśmy ignorowani i nieszanowani, a naszemu oddziałowi zajmującemu się Xbox 360 każe się jawnie kłamać. To przykre.</p>
<p>Przy okazji wielu z Was porusza kwestie migracji kont w celu uchowania GS (Gamer Score). Ta kwestia była poruszana już wiele razy, nawet przez sam Microsoft, który zapewniał, że taka możliwość będzie istniała. Tylko czy ktoś jeszcze jest w stanie im zaufać?</p>
<p>Pamiętajcie, że teraz też dużo zależy od Was. W jakimś sensie Microsoft zawsze będzie grał z nami na czas, licząc na to, że akcja w końcu ucichnie. To czy będziecie utrzymywać temat żywym na forach, na stronach, na blogach, w recenzjach czy nawet wśród Waszych znajomych zależy w dużej mierze dalsze powodzenie akcji</p>
<p><strong>Wywiad w Polskim Radiu Szczecin przeprowadzony przez Andrzeja Kutysa</strong>:</p>
<p><object classid="clsid:6bf52a52-394a-11d3-b153-00c04f79faa6" width="100" height="100" codebase="http://activex.microsoft.com/activex/controls/mplayer/en/nsmp2inf.cab#Version=5,1,52,701"><param name="autostart" value="false" /><param name="name" value="Wywiad w Polskim Radiu Szczecin" /><param name="url" value="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/02/WWL_PRS.mp3" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><embed type="application/x-mplayer2" width="100" height="100" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/02/WWL_PRS.mp3" bgcolor="#000000" name="Wywiad w Polskim Radiu Szczecin" autostart="false"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/180/przelamalismy-glos-milczenia-zegar-tyka-wewantlive/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
<enclosure url="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/02/WWL_PRS.mp3" length="3622452" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Wywiad z WheeZzyy &#8211; malarzem samochodów w Forza Motorsport 3</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/168/wywiad-z-wheezzyy/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/168/wywiad-z-wheezzyy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 20:25:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=168</guid>
		<description><![CDATA[Dziś mamy wywiad z graczem, dla którego Forza Motorsport 3 to nie tylko adrenalina płynąca z wyścigów. To prawdziwa kopalnia pomysłów i pole do uwolnienia wodzów swojej artystycznej wyobraźni. Oto WheeZzyy – malarz samochodów w Forza Motorsport 3.

LoneWolfREV: Na początek zacznijmy bardzo ogólnikowo. Skąd pomysł na projekty do Forza Motorsport 3? Czy wynika to z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">D</span>ziś mamy wywiad z graczem, dla którego Forza Motorsport 3 to nie tylko adrenalina płynąca z wyścigów. To prawdziwa kopalnia pomysłów i pole do uwolnienia wodzów swojej artystycznej wyobraźni. Oto WheeZzyy – malarz samochodów w Forza Motorsport 3.</p>
<p><a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4271851147_7b3e951d60.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-169" title="4271851147_7b3e951d60" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4271851147_7b3e951d60.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a></p>
<p><span id="more-168"></span><strong>LoneWolfREV: Na początek zacznijmy bardzo ogólnikowo. Skąd pomysł na projekty do Forza Motorsport 3? Czy wynika to z zamiłowania do samochodów? A może masz jakieś powiązania z grafiką komputerową?</strong><br />
WheeZzyy: Przygodę z malowaniem zacząłem bardzo przypadkowo, nigdy wcześniej tego nie robiłem. W Forzie 2 kupowałem bardzo dużo projektów i podziwiałem prace innych, ale nigdy nic sam nie namalowałem. W Forzie 3 postanowiłem spróbować coś namalować, jak sie okazało dąłem rade i tak sie w to wciągnąłem, że ciężko mi teraz przestać. Bardzo lubię samochody, szczególnie te na które mnie nie stać, a Forza daje mi możliwość takimi sobie pojeździć czy też je malować. Nigdy nie miałem nic wspólnego z grafiką komputerową, ale także nie myślę, że jest to komuś potrzebne aby tworzyć ładne prace w Forzie. Wystarczają dobre pomysły i odrobina kreatywności, reszty można sie bardzo szybko nauczyć.</p>
<p><a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4271825413_3ac15498e1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-170" title="4271825413_3ac15498e1" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4271825413_3ac15498e1.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Wiele osób na forach internetowych widząc ilość projektów jakie produkujesz uważa, że jesteś konsolowym zombie – człowiekiem, który nie potrzebuje snu. Jak swoją pasję do projektów graficznych wiążesz z życiem i/lub pracą?</strong><br />
WZ: Bardzo podoba mi sie określenie konsolowego zombie, w sumie to oddaje poniekąd moją osobę. Odkąd zacząłem swoją przygodę z malowaniem w Forzie to można powiedzieć że takowym zombie powoli sie staje. Spędzam bardzo dużo czasu na malowaniu, siedząc do późna w nocy przy konsoli, śpiąc po parę godzin na dobę, czasami wcale. Jeżeli nie namaluje chociaż jednej rzeczy dziennie to nie jestem sobą. Jeżeli ktoś ma zamiar wziąć się za malowanie to niech wie, że jest to bardzo, ale to bardzo uzależniające. W moim przypadku sprawy poszły już naprawdę daleko. Normalny człowiek wchodząc do sklepu widzi rożne produkty czy reklamy i loga. Ja wchodząc do klepu czy tez oglądając telewizje czy czytając prasę, patrząc na rożne loga, reklamy czy inne rysunki widzę je ułożone z kształtów dostępnych w edytorze Forzy. Patrząc na cos od razu przetwarzam to na kształty, z jakich mogę to ułożyć, to sie staje powoli chore. Żona zawsze wspiera mnie w tym co robie, wiec nie inaczej jest tym razem. Może ostatnio nie poświęcam jej aż tyle czasu na ile zasługuje, ale staram się to jakoś później wynagradzać.<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4304845365_60622101a5.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-171" title="4304845365_60622101a5" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4304845365_60622101a5.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Bolączką większości artystów jest inspiracja. Skąd czerpiesz swoją? </strong><br />
WZ: W sumie to nie mam jakiegoś konkretnego źródła inspiracji, projekty rodzą sie jakoś same. Czasami jakaś mała rzecz potrafi podsunąć mi pomysł na samochód, tak było w przypadku obu projektów dla Lamborghini. JPS powstał po obejrzeniu jakiegoś programu o Mario Andretti, od razu wpadł pomysł aby przenieść malowanie jego Lotusa na jakieś inne auto a Lamborghini wydało się idealne. Pomysł na DeWalt racing wpadł do głowy całkiem przypadkiem, kiedyś żona prosiła mnie żebym powiesił jakieś obrazy w domu, mam wiertarkę DeWalta, wiec reszta juz sie poukładała. Tak jest w przypadku większości projektów, czasami biorą się z nikąd, poprzez bawienie się kształtami w edytorze, a czasami są inspirowane przez jakieś wydarzenia.<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4283817345_7beed965a6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-172" title="4283817345_7beed965a6" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4283817345_7beed965a6.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Ile czasu poświęcasz średnio na każdy projekt?</strong><br />
WZ: Ilość czasu bardzo często zależy od zaawansowania i trudności danego projektu. Podstawowa farba to z reguły kwestia godziny, prawdziwy pożeracz czasu to tworzenie wszystkich logosów, jakie maja znaleźć się na samochodzie. Przykładam duża wagę do tego, aby wszystkie grafiki były jak najbardziej bliskie rzeczywistym ich odpowiednikom. Czas na ich tworzenie rozkłada się różnie, to także zależy od  skomplikowania danej grafiki czy loga, może to trwać od kilku minut do nawet kilku dni. Najtrudniejszym projektem jaki do tej pory zrobiłem był Glass Breaker dla Toyoty Supra. Namalowanie dziewczyny z anime jak i zrobienie Japońskiego napisu zajęło mi po kilka dni każdy. Był to najtrudniejszy i najbardziej czasochłonny projekt, jaki do tej pory zrobiłem.<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305588140_1d2ed56df2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-173" title="4305588140_1d2ed56df2" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305588140_1d2ed56df2.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Czy jesteś w stanie wybrać absolutnie jeden projekt ze swojej kolekcji, z którego jesteś najbardziej dumny?</strong><br />
WZ: W sumie to ciężko było by wybrać ten jeden projekt. Z każdego projektu jestem bardzo dumny, czy jest to proste uliczne malowanie, czy wyścigowa farba czy też jakiś tematyczny projekt. Jeśli musiałbym to jednak zrobić to chyba byłby to Glass Breaker, głownie ze względu na stopień trudności tego projektu. Nie robie dużo projektów typu fantasy, ten zrobiłem głównie po to, aby przekonać sie czy dałbym radę zrobić coś bardziej skomplikowanego, efekt był więcej niż zadowalający.<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4272527948_99e26f82e6.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-174" title="4272527948_99e26f82e6" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4272527948_99e26f82e6.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Co byś poradził osobie, która nigdy wcześniej nie miała nic wspólnego z grafiką komputerową, a chciałaby zacząć tworzyć grafiki do samochodów w FM3? Trening na programach PC czy bezpośrednio w grze?</strong><br />
WZ: Zacznijmy od tego ze ja także nigdy nie miałem nic wspólnego z grafika komputerowa, ba mało tego, ja nawet nie mam jakiś specjalnych zdolności plastycznych. Najważniejsze jest aby sie nie poddawać i nie rzucać sie na głęboką wodę. Najlepiej jest zacząć od jakiegoś prostego projektu bazującego na realnym malowaniu i stopniowo podnosić sobie stopień trudności. Pamiętam jak robiłem swój pierwszy projekt do Forzy dla Mazdy RX-8. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co i jak, jak dobierać kształty, nie znałem żadnych sztuczek, nie oszczędzałem na warstwach, bo nie wiedziałem jak, trwało to wieczność zanim go ukończyłem ale kiedy projekt był juz gotowy to byłem z niego tak zadowolony jak małe dziecko z lizaka. Z czasem poznaje sie edytor, cos co na pozór jest nie do zrobienia z czasem staje sie banalnie proste. Trening na programach PC odradzam, bo jest to tylko strata czasu, najlepiej od razu zacząć malować w Forzie.<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305588186_b21e754ac3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-175" title="4305588186_b21e754ac3" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305588186_b21e754ac3.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Jak stawiasz siebie na tle innych artystów w FM3? Masz może jakiś swoich ulubionych?</strong><br />
WZ: Ciężko ocenić samego siebie i raczej nie byłoby to za obiektywne. Od czasu zrobienia pierwszego projektu upłynęło sporo czasu i myślę, że zrobiłem ogromne postępy, co z resztą widać po moich nowszych projektach. Myślę, że najlepszym odzwierciedleniem moich zdolności i tego, co sądzą ludzie o moich malunkach są komentarze osób, które moje projekty kupują. Zanim zacząłem malować bardzo dokładnie śledziłem poczynania Ayo Jube, w sumie to dzięki niemu zacząłem malować samochody w Forzie. Może nie mam jeszcze takich zdolności jak Ayo, ale myślę że takiego Glass Breakera to nawet on by sie nie powstydził. Mam także innych ulubionych projektantów w Forzie, ot chociażby Armipotent Adam czy tez AB Graphics. Ja tak jak i obaj panowie bardziej skupiamy sie na malowaniach wyścigowych niż tematycznych, co nie znaczy ze robimy tak, bo malowania wyścigowe są łatwiejsze. Nic bardziej mylnego, może na to nie wyglądać ale odtworzenie niektórych logosów jest o wiele trudniejsze niż namalowanie jakiejś postaci. Przy tym pierwszym jeśli cos zrobisz nie tak to każdy zauważy, przy malowaniach tematycznych nie ma tego problemu, bo możesz namalować co chcesz i powiedzieć że tak to miało wyglądać <img src='http://www.360.rev.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305588160_638e0bb50c.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-176" title="4305588160_638e0bb50c" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305588160_638e0bb50c.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong></strong></p>
<p><strong>LWR: Co sprawia Ci największą przyjemność przy tworzeniu projektów? Ich tworzenie, efekt czy może odzew społeczności graczy?</strong><br />
WZ: Tworzenia projektu nie nazwał bym przyjemnością, jest to długi i nudny proces, czasami to sam się sobie dziwię, że potrafię tyle wysiedzieć robiąc jedno logo czy projekt. Niestety wszystko to odchodzi w niepamięć w momencie kiedy patrzymy na gotowy już projekt. Jest to bardzo satysfakcjonujące, ale też bardzo uzależniające uczucie, kto raz ukończył projekt w Forzie wie o czym mówię. Jeśli się już w to wciągniemy to naprawdę bardzo ciężko jest później przestać. Odzew społeczności graczy jest dla mnie bardzo ważny, bez tego ciężko jest coś udoskonalić skoro nie wiesz czy praca jaką zrobiłeś jest dobra czy nie. Każdy lubi jak jest chwalony, ja także, ale negatywne opinie są dla mnie równie ważne co te pozytywne, dzięki temu mogę udoskonalać swoje prace i sprawiać, że więcej osób będzie zadowolonych z moich projektów. Niestety w przypadku malowania jest tak, że ciężko trafić w gust każdego i nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni, ja staram się jak mogę by zadowolić jak najwięcej graczy swoimi pracami.<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4304845509_88f42f5546.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-177" title="4304845509_88f42f5546" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4304845509_88f42f5546.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Gdybyś miał możliwość wprowadzenia jednej zmiany do FM3, co być dodał/usunął?</strong><br />
WZ: Jeśli chodzi o ogólne zmiany w grze to bardzo chętnie chciałbym, aby w końcu znalazło się miejsce dla nocnych wyścigów i zmiennych warunków pogodowych. Oczywiście lista zmian jest o wiele dłuższa, ale te chciałbym zobaczyć w pierwszej kolejności. Jeśli chodzi o zmiany skupiające się na malowaniu to w tej chwili największą i chyba jedyną bolączką jest ilość warstw jakie mamy dostępne na każdy projekt. Dodanie chociażby po 500 dodatkowych warstw na bokach było by idealne.<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305587910_081b937f62.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-178" title="4305587910_081b937f62" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/4305587910_081b937f62.jpg" alt="" width="500" height="281" /></a><br />
<strong>LWR: Czy proponowano już Tobie prawdziwe pieniądze za wykonanie projektu? Myślisz, że jesteś w stanie zdobyć jakieś komercyjne zlecenia, czy traktujesz to czysto hobbystycznie?</strong><br />
WZ: Miałem juz kilka razy propozycje namalowania czegoś za MP (Microsoft Points), ale odmówiłem, oczywiście punktów &#8211; nie pracy. Dostaje dużo próśb o namalowanie czegoś konkretnego i staram sie zrobić tyle tych projektów na ile jest to możliwe. Nie biorę za to nic, no chyba że za walutę dostępną w grze, nie miałbym sumienia chyba żeby wziąć za to pieniądze. Jeśli chodzi o komercyjne zlecenie to tak, miałem jedna propozycje, sprawa nie jest jeszcze zamknięta wiec nie mogę zbyt wiele powiedzieć i nie chce tez zapeszać. Jedyne co mogę powiedzieć to, że jest to także związane z malowaniem samochodów, a przynajmniej tworzeniem na nie projektów. Ciężko powiedzieć czy cos z tego wyjdzie, sprawa powinna wyjaśnić się już niedługo, wtedy będę mógł powiedzieć coś więcej na ten temat.</p>
<p><strong>LWR: Dzięki wielkie!</strong><br />
WZ: Również dziękuję i pozdrawiam <img src='http://www.360.rev.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/168/wywiad-z-wheezzyy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>33</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze kasztany są na placu Pigalle</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/160/najlepsze-kasztany-sa-na-placu-pigalle/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/160/najlepsze-kasztany-sa-na-placu-pigalle/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 20:47:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KierosREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[The Saboteur]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=160</guid>
		<description><![CDATA[
Za każdym razem, kiedy w napędzie mojego Xboxa ląduje gra o drugiej wojnie światowej, zastanawiam się czy ten najbardziej okrutny okres XX wieku już kojarzy się z rozrywką, czy musi upłynąć jeszcze trochę czasu. Na wieść o kolejnej pozycji poświęconej temu konfliktowi zbrojnemu nie oszalałem z zachwytu. Potem zobaczyłem trailer, kilka filmów z gameplay’em i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/saboteur_main.png" alt="" title="saboteur_main" width="544" height="136" class="aligncenter size-full wp-image-163" /></p>
<p><span class="drop">Z</span>a każdym razem, kiedy w napędzie mojego Xboxa ląduje gra o drugiej wojnie światowej, zastanawiam się czy ten najbardziej okrutny okres XX wieku już kojarzy się z rozrywką, czy musi upłynąć jeszcze trochę czasu. Na wieść o kolejnej pozycji poświęconej temu konfliktowi zbrojnemu nie oszalałem z zachwytu. Potem zobaczyłem trailer, kilka filmów z gameplay’em i poczułem, że chce sobie zagrać w The Saboteur. </p>
<p><span id="more-160"></span></p>
<p>Najważniejsze w ostatniej produkcji Pandemic Studios jest całkowicie nowe podejście do kwestii drugiej wojny światowej. Tym razem nie jesteśmy żołnierzem, który, prowadzony za rączkę niczym siedmiolatek do szkoły, likwiduje mniej lub bardziej rozgarniętych Niemiaszków, ale wcielamy się w irlandzkiego mechanika kierowanego silną potrzebą zemsty. Akcja Saboteur’a dzieje się w Paryżu. Chociaż właściwie mapa obejmuje połowę Francji, co mniej obeznanym z geografią graczom da mylne wrażenie co do jej autentycznych rozmiarów. Mimo to, bardzo duży i różnorodny świat jest jedną z największych zalet gry.</p>
<p>Drugim, równie istotnym atutem, Saboteur’a jest ścieżka dźwiękowa. Na pewno nie każdemu przypadnie do gustu, bo wymaga trochę więcej niż odrobinę muzycznego wyrafinowania, ale doskonale oddaje klimat gry. A skoro już zacząłem o atmosferze, to nie sposób pominąć chyba najbardziej odkrywczego pomysłu funkcjonującego w Sabotażu. Pamiętacie jeszcze grę  GTA San Andreas? Dopuszczę się teraz przerażającego uproszczenia, ale liczę na wyrozumiałość. Rozgrywka we wspomnianym GTA polegała miedzy innymi na przejmowaniu kontroli nad dzielnicami. Te, które udało nam się przejąć, zabarwiane były na mapie na kolor naszego gangu. Chłopcy z Pandemic poszli o niejeden krok dalej i kolorami zabawili się nie tylko na mapie, ale i w świecie gry. Obszary, które kontrolowane są przez nazistów są czarno białe, mroczne, ciemne i przez większość czasu pada tam deszcz. W miarę jak kontynuujemy rozgrywkę, wzbudzamy ducha walki z okupantem w mieszkańcach poszczególnych dzielnic i kolory powracają, a na niebie króluje słońce. Subiektywnie uważam, że uzyskany efekt jest genialny, zwłaszcza, że przemieszczając się pomiędzy strefami kolory zmieniają się stopniowo i płynnie.</p>
<p>Niestety, Saboteur ma też wady. Po pierwsze, gra jest wolna niczym polska kolej. Nie wiem czemu, ale każda czynność, którą wykonuje Sean Devlin, bohater, musi składać się z kilku denerwujących elementów. Weźmy na przykład wsiadanie do samochodów… Podchodzisz do auta, wciskasz Y i… możesz skoczyć do kuchni zrobić sobie kisiel, a jak wrócisz to Sean pewnie będzie właśnie odpalał silnik. Wysiadanie nie jest ani trochę łatwiejsze, a nasza postać będzie uparcie zamykała drzwiczki, nawet pod ostrzałem. Zresztą, to akurat nie stanowi problemu, bo przy takiej celności, naziści z gry, nie trafiliby nawet w ścianę stodoły stojąc w samym jej środku. Zmiana poziomu trudności niewiele w tej kwestii zmienia, a w połączeniu ze stale poprawiającym się zdrowiem Devlina sprawia, że w rzeczywistości nasz bohater jest niemal nieśmiertelny. Wspinanie się po budynkach i innych obiektach też niestety ucierpiało z powodu niskiego tempa rozgrywki. Złe wrażenie potęguje słabo rozwiązany mechanizm pełzania po ścianach. Odwrotnie niż w Assassin’s Creed, tutaj trzeba wciskać A za każdym razem jak chcemy wybrać krawędź nad lub pod sobą. Co prawda, z początku nawet mi się to podobało, ale po prawie pięćdziesięciu godzinach zabawy, jedyne słowa jakie przychodziły mi do głowy podczas wspinaczki nie nadają się do przytoczenia. </p>
<p>Po drugie, po trzecie i po czwarte opisałem powyżej. Zostaje po piąte, największą i w żaden sposób nie dającą się pominąć wadą Soboteur’a jest NUDA. O ile fabuła i charakterystyka postaci są naprawdę świetne, o tyle misje jakie przyjdzie nam wykonać są śmiertelnie monotonne. Na przykładzie pierwszych części Assassin’s Creed i Just Cause doskonale widać, że jest to coś, co może zniszczyć każdy, nawet najlepszy pomysł na grę. Fenomenalny klimat, świetna muzyka, fantastyczni bohaterowie i świetne dialogi z pewnością nie zrekompensują wielu godzin „zmarnowanych” na wykonywanie podobnych do siebie jak dwie krople wody misji. Szczególnie w przypadku celów gry swobodnej. </p>
<p>The Saboteur to pewna forma pożegnania studia Pandemic z graczami. Stworzyli grę, której nikt tak naprawdę nie potrzebował. EA, który właśnie wręczał pracownikom Pandemic wypowiedzenia, potraktował Sabotaż jako zapchajdziurę pomiędzy Dragon Age i Mass Effect 2. Mimo to, powstała gra, która wniosła coś nowego. Gra, która ma sporo wad, ale ma też sporo zalet. Charakterystyczni bohaterowie, świetny klimat, jedno całkowicie nowatorskie i rewolucyjne rozwiązanie oraz fantastyczna ścieżka dźwiękowa sprawiają, że po ukończeniu gry, nie pomyślisz, że zmarnowałeś od 20 do 40+ godzin. </p>
<p><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/saboteur_sum.png" alt="" title="saboteur_sum" width="544" height="136" class="aligncenter size-full wp-image-165" /></p>
<p>Czas wymagany do ukończenia gry: od 10 do 50 godzin<br />
Poziom trudności achievementów: 1/10<br />
Ilość przejść wymaganych do odblokowania wszystkich punktów: 1<br />
<a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/sabot_ocena.png"><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/sabot_ocena.png" alt="" title="sabot_ocena" width="169" height="168" class="aligncenter size-full wp-image-166" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/160/najlepsze-kasztany-sa-na-placu-pigalle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brutal Legend &#8211; recenzja</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/144/brutal-legend-recenzja/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/144/brutal-legend-recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 09:55:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=144</guid>
		<description><![CDATA[
Brutal Legend nie była najlepszą grą 2009 roku. W zasadzie nie miała nawet startu do superprodukcji, które pojawiły się w drugiej jego połowie. Natomiast jeśli miałbym wybierać grę w kategorii „największe zaskoczenie ostatnich lat” to właśnie Brutal Legend przejęło pozycję na tronie. I długo na nim zostanie.
Jeśli się chwilę zastanowić to wszystkie gry albo są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-146" title="brutallegend_main" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/brutallegend_main1.png" alt="" width="544" height="136" /></a></p>
<p><span class="drop">B</span>rutal Legend nie była najlepszą grą 2009 roku. W zasadzie nie miała nawet startu do superprodukcji, które pojawiły się w drugiej jego połowie. Natomiast jeśli miałbym wybierać grę w kategorii „największe zaskoczenie ostatnich lat” to właśnie Brutal Legend przejęło pozycję na tronie. I długo na nim zostanie.</p>
<p><span id="more-144"></span>Jeśli się chwilę zastanowić to wszystkie gry albo są odtwórcze, albo nawiązują do swoich poprzedników, albo tak oklepanych tematów, że najzwyczajniej w świecie wiemy czego się po nich spodziewać. Brutal Legend to jednak coś zupełnie innego.<br />
Nie sposób zacząć recenzji od samego źródła, czyli Tim Schafer’a. Nie raz udowodnił już nam, że pomysły kryjące się w jego głowie potrafią być bazą do niesamowitych gier jak chociażby Psyhonauts – najbardziej niedocenioną grę w historii ludzkości. Pan Shafer ma jednak jeszcze jedno zamiłowanie. Muzyka metalowa. A gdyby tak stworzyć grę, której samym sercem w znaczeniu dosłownym byłaby muzyka?<br />
Gdyby z takim pomysłem na grę wyszła jakąkolwiek inna osoba, Brutal Legend byłby prawdopodobnie symulatorem Janko muzykanta. Moglibyśmy poskładać naszą gitarkę, a całość byłaby opatrzona z elementami strategicznymi oraz zaawansowanym systemem klas społecznych od ulicznego grajka, aż po romans z Dodą.<br />
Tim Schafer nie jest jednak „jakąkolwiek inną osobą”. Nie miałem tej przyjemności uczestniczyć w tworzeniu gry, ale jestem w stanie wyobrazić sobie jak wyglądało pierwsze spotkanie z nią związane. Po zebraniu wszystkich plakatów, pudełek z płytami i naszywek, Tim wysypał je na stół swojej ekipy developerów i powiedział: „to nasza kolejna gra”. Gdy pokazując kolejne okładki coraz dziwniejszych metalowych zespołów, prawdopodobnie co najmniej połowa ludzi zgromadzonych przy wspomnianym stole drapała się po głowie. Wyobraźcie sobie jakie musieli mieć miny gdy po chwili oznajmił „a tak będzie wyglądał świat”.<br />
Brutal Legend to z jednej strony standardowa przygodówka. Biegamy, zbieramy, zabijamy. Nic odkrywczego. Co ją wyróżnia od wszystkich innych gier to wizja świata, który zrodził się z muzyki metalowej. Góry stworzone ze szkieletów, zwierzęta strzelające laserami z oczu, żaby z rurami wydechowymi zamiast zębów? To tylko część niespodzianek jakie nas czeka.<br />
Drugim kluczowym elementem tej gry jest jej główna postać. Eddie Riggs. Być może nie było by w nim niczego nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że jest po części wzorowany na jednym z najzabawniejszych ludzi, aktorów i muzyków świata – Jack Black’u. Jeśli kiedykolwiek słyszeliście o zespole Tenacious D lub oglądaliście film Szkoła Rocka to mniej więcej wiecie czego można się spodziewać. Oczywiście Jack podkłada głos do Eddiego, co automatycznie zapewnia nieustanną dawkę humoru. Naszego bohatera poznajemy go jeszcze zanim przeniesiemy się do „baśniowej” krainy, a przedstawia nam go sam Jack Black prezentując jedno z najbardziej kreatywnych menu jakie w życiu widziałem.<br />
Eddie Riggs nie zaczyna swojej historii jako superbohater. Wręcz przeciwnie. Wszystko zaczyna się jeszcze w rzeczywistym świecie, w którym pracuje jako ekipa sceniczna zwana potocznie „roadie”. Do jego obowiązków należy by wszystko brzmiało i wyglądało na scenie. Już po pierwszych kilku minutach wiemy, że wie co robi i jest profesjonalistą. Mimo to nie jest rozpoznawalny bo roadie jest jedynie dobrym duchem każdego koncertu. Zawsze w cieniu, za sceną, pod sceną czy przy kablach.<br />
Jeśli macie możliwość zaopatrzenia się w demo gry to sami możecie się przekonać jak doszło do przejścia do metalowego świata, nie chciałbym zdradzać niespodzianki. W zasadzie to nic nie chciałbym zdradzać jeśli chodzi o fabułę, bo mimo swojej naiwności jest kolorowa i przezabawna i jest najlepszym atutem gry. Podczas swojej przygody spotkacie takich bohaterów i legendy jak Lemmy Kilmister, Rob Halford, Ozzy Osbourne czy Lita Ford.<br />
Czas zająć się innymi elementami gry, zacznę więc od pozytywów. Grafika. Najlepiej animowane gałki oczne świata. Zabawne? Zastanówcie się nad tym. Kiedy ostatni raz widzieliście w grze mimikę twarzy, która swoje emocje wyrażałaby również poprzez ruch oczu. To banalnie prosty zabieg, który automatycznie dodaje jeszcze więcej dramatyzmu do każdej sytuacji. O samym świecie już wspominałem. Mimo iż osadzony w „czasach metalu” to jest barwny i oferuje szereg bardzo różnych od siebie krajobrazów.<br />
Skoro świat bazuje na muzyce metalowej, to jak łatwo się domyśleć z głośników popłynie porządna dawka muzyki. Bardzo porządna. Łącznie 107 kawałków o przekroju od najdawniejszych klasyków po najnowsze wcielenia naszego ulubionego gatunku muzycznego.<br />
Jeśli chodzi o samą rozgrywkę to jest to standardowa przygodówka z jednym małym zakręceniem. Co jakiś czas przyjdzie nam stoczyć walkę „stacjonarną” gdzie stawiane są dwie sceny muzyczne, a my dostajemy nową paletę możliwości. Przechodzimy w tryb gry strategicznej. Naszym kluczowym celem jest zdobycie fanów, którzy występują jako zielone duchy buchające z gejzerów w ziemi. Gdy mamy ich wystarczającą siłę możemy budować jednostki, ulepszać naszą scenę by w końcu móc przeprowadzić zmasowany atak na wroga. Oczywiście on może zrobić to samo. Rozgrywka jest przyjemna, a system – choć kiepsko wytłumaczony – sprawdza się całkiem dobrze, ale trzeba go zrozumieć by nie stał się irytujący.<br />
Zbliżając się do końca musze z przykrością wytknąć grze kilka błędów. Po pierwsze czas gry. Całą grę wraz ze wszystkimi misjami pobocznymi i wszystkimi gadżetami ukończycie w czasie poniżej 20 godzin. Niestety misje poboczne są wyjątkowo monotonne więc jeśli skupicie się tylko na głównym scenariuszu czas skróci się do zaledwie kilku godzin. Sprawia to, że Brutal Legend pozostawia OGROMNY niedosyt.<br />
Na pociechę pozostaje tryb multiplayer w który możemy pograć o ile nie jesteśmy zarejestrowani w Polsce.<br />
Mimo wszystko, Brutal Legend to gra warta waszej uwagi. Nawet biorąc pod uwagę wszystkie negatywne cechy gry, to nadal największe pozytywne zaskoczenie 2009 roku. Jeśli lubicie metal, a tym bardziej postać Jack Black’a to jest to dla Was pozycja wręcz obowiązkowa.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-151" title="brutallegend_sum" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/brutallegend_sum.png" alt="" width="544" height="136" /></a></p>
<p>Czas wymagany do ukończenia gry: od <strong>6</strong> do <strong>20</strong> godzin<br />
Poziom trudności achievementów: <strong>4</strong>/10<br />
Ilość przejść wymaganych do odblokowania wszystkich punktów: <strong>1</strong></p>
<p><strong><img class="aligncenter size-full wp-image-150" title="brutallegend_ocena" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/brutallegend_ocena.png" alt="" width="169" height="169" /></a><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/144/brutal-legend-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>71</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszyscy jesteśmy piratami</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/138/wszyscy-jestesmy-piratami/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/138/wszyscy-jestesmy-piratami/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 07:54:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Niusy]]></category>
		<category><![CDATA[kontrakcja]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[Xbox Live]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=138</guid>
		<description><![CDATA[Zaczęło się. Największe poruszenie braci konsolowej od niepamiętnych czasów. Chyba jeszcze nigdy w historii naszego kraju w tak krótkim czasie nie znalazło się tylu głosów poparcia dla posiadaczy Xbox 360 w Polsce. Wspierają nas (graczy) nie tylko media, ale i gracze posiadający inne konsole. To pokazuje, że jednak w naszej mentalności mimo wszystko zakorzenione zostało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">Z</span>aczęło się. Największe poruszenie braci konsolowej od niepamiętnych czasów. Chyba jeszcze nigdy w historii naszego kraju w tak krótkim czasie nie znalazło się tylu głosów poparcia dla posiadaczy Xbox 360 w Polsce. Wspierają nas (graczy) nie tylko media, ale i gracze posiadający inne konsole. To pokazuje, że jednak w naszej mentalności mimo wszystko zakorzenione zostało zachowanie, że gdy wybija odpowiednia godzina, potrafimy działać razem.<br />
<span id="more-138"></span>Wszystko zapoczątkowała akcja antypiracka polskiego oddziału firmy Microsoft połączona z konkursem: <a href="http://nieprzerabiam-niekradne.pl">http://nieprzerabiam-niekradne.pl</a> . Być może wszystko potoczyło by się inaczej, gdyby nie jeden zapis na stronie.</p>
<p>„Większa sprzedaż legalnych gier pomoże rozwinąć potencjał polskiego rynku i zwiększyć środki inwestowane w jego rozwój, w tym ewentualne inwestycje w Xbox Live, jeszcze większą liczbę lokalizowanych gier, obniżkę cenników, atrakcyjne promocje.”</p>
<p>Wynika z tego, że głównym powodem braku polskiego Xbox Live jest piractwo. Co jednak z graczami którzy wiernie od lat kupują oryginalne gry i obdarzyli Microsoft zaufaniem spełnienia swoich obietnic. A takie napływały do nas systematycznie.</p>
<p>Gdy w 2006 magazyn PSX Extreme przeprowadzał wywiad z Peterem Moore, jeszcze przed oficjalną premierą Xbox 360 w naszym kraju, dostaliśmy informację, że Xbox Live jest „tylko kwestią czasu”.</p>
<p>Hasło to zostało cichym hasłem medialnym Microsoft, który powtarzał te słowa przez ostatnie cztery lata. Słyszeliśmy to na imprezie Xbox Fun Day, słyszeliśmy na forach internetowych od przedstawicieli, nawet sam Steve Ballmer zapewniał, że już niedługo nie będziemy musieli obchodzić „zabezpieczeń” Xbox Live i będziemy mogli w pełni cieszyć się usługą.</p>
<p>Przez cztery lata wysłuchiwaliśmy i czytaliśmy niespełnione obietnice. Teraz zostaliśmy wrzuceni do jednego worka z piratami, których próbuje się przekonać do porzucenia swojego „zawodu” 30 grami. Coś zaiskrzyło. Powstała strona: <a href="http://kontrakcja.pl">http://kontrakcja.pl</a> .</p>
<p>W kilka dni, odzew całej społeczności graczy i mediów zdziałał więcej niż przez ostatnie lata. Otwarty bunt graczy i jawne ostrzeżenie dla Microsoftu od najwierniejszych graczy. Od ludzi, którzy wydają swoje ciężko zarobione pieniądze na gry i sprzęt bo ufają marce, ufają deweloperom, a jedyne co oczekują w zamian to produkt za który zapłacili. Tymczasem nasze gry pozbawiane są DLC (dodatków do gier), kodów promocyjnych, a blokada regionalna często nie pozwala nam grać. Płacą zatem taką samą cenę dostajemy ograniczony produkt pełen obietnic wyrażanych jednym zdaniem systematycznie co kilka miesięcy.</p>
<p>Jedna akcja promocyjna nie zwalczy piractwa w Polsce. Jednak jak pokazuje konkurencja, warto inwestować w ZAUFANIE graczy. W nasze zaufanie.</p>
<p>Być może nie zmienimy świata, nie zmienimy naszego kraju, nie zmienimy nastawienia gigantycznych korporacji, które ignorują unijne dyrektywy i nie traktują Polski jako kraju Unii Europejskiej. Możemy jednak pokazać, że jest nas o wiele więcej niż by mogło się wydawać i że mówimy jednym głosem.</p>
<p>Polski Xbox Live to najlepsza kampania anty piracka jaką można by było przeprowadzić. To właśnie ta usługa sprawia, że osoby wydają te kilka złotych więcej by grać nie tylko ze znajomymi, ale z graczami z całego świata. To właśnie jest najlepszy element, który może przekonać obecnego pirata do nie przerabiania konsoli i nie kopiowania gier. 30 gier konkursowych prawdopodobnie i tak już leży u niego gdzieś pod łóżkiem na porysowanych płytach.</p>
<p>Nie liczymy na to, że jutro będziemy mogli odpalić nasze konsole i zaznaczyć dumnie naszą flagę. Jedyne czego pragniemy to uczciwości i czegoś co przekona nas do ukojenia nadszarpniętego zaufania.</p>
<p>Na koniec chciałbym podziękować kolejności społeczności graczy. To niesamowite zobaczyć jak jedna akcja potrafi zjednoczyć nas – graczy – niezależnie od wybranej platformy.</p>
<p>W oczekiwaniu na dalsze losy wydarzeń, dokładamy naszą skromną cegiełkę poparcia.</p>
<p><a href="http://www.kontrakcja.pl/"><img class="aligncenter size-full wp-image-142" title="banner_kontr_360" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/banner_kontr_360.png" alt="" width="472" height="72" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/138/wszyscy-jestesmy-piratami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Calak</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/131/calak/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/131/calak/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 10:41:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>LoneWolfREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słownik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=131</guid>
		<description><![CDATA[Pojęcie „calak” dotyczy zdobycia w danej grze maksymalnej ilości dostępnych punktów gamerscore, czyli zazwyczaj 1000GS.
Punkty są odblokowywane po zdobyciu achievements’ów (osiągnięć). Listę osiągnięć do każdej posiadanej gry możemy obejrzeć bezpośrednio poprzez menu konsoli lub na stronie www.xbox.com
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">P</span>ojęcie „calak” dotyczy zdobycia w danej grze maksymalnej ilości dostępnych punktów gamerscore, czyli zazwyczaj 1000GS.<br />
Punkty są odblokowywane po zdobyciu achievements’ów (osiągnięć). Listę osiągnięć do każdej posiadanej gry możemy obejrzeć bezpośrednio poprzez menu konsoli lub na stronie <a href="http://www.xbox.com">www.xbox.com</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/131/calak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>75</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Saboteur &#8211; achievements</title>
		<link>http://www.360.rev.pl/117/the-saboteur-achievements/</link>
		<comments>http://www.360.rev.pl/117/the-saboteur-achievements/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 17:40:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KierosREV</dc:creator>
				<category><![CDATA[Achievements (PL)]]></category>
		<category><![CDATA[achievement]]></category>
		<category><![CDATA[The Saboteur]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.360.rev.pl/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[
Poziom trudności achivementów: 2/10

Czas wymagany do zdobycia wszystkich achievementów: od 30 do 40 godzin
Ilość przejść wymaganych do odblokowania wszystkich punktów: 1
Liczba achievementów i punkty: 45 achievementów i 1000 punktów
Achievementy w grze The Saboteur należą do najłatwiejszych do zdobycia z jakimi do tej pory się spotkałem. Przekonasz się o tym już na samym początku gry, kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-63" title="Informacje" src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/informacje.png" alt="Podstawowe informacje o osiągnięciach" width="543" height="31" /></a></p>
<p><strong><span class="drop">P</span>oziom trudności achivementów: 2/10</strong></p>
<p><span id="more-117"></span><br />
<strong>Czas wymagany do zdobycia wszystkich achievementów: od 30 do 40 godzin</strong></p>
<p><strong>Ilość przejść wymaganych do odblokowania wszystkich punktów: 1</strong></p>
<p><strong>Liczba achievementów i punkty: 45 achievementów i 1000 punktów</strong></p>
<p>Achievementy w grze The Saboteur należą do najłatwiejszych do zdobycia z jakimi do tej pory się spotkałem. Przekonasz się o tym już na samym początku gry, kiedy punkty zdobywasz za każdym razem, kiedy używasz pada. </p>
<p>Punkty zdobywamy za (pełna lista na dole strony):<br />
- przejście gry<br />
- niszczenie celów gry swobodnej<br />
- zbieranie pocztówek<br />
- wyścigi<br />
- palenie fajek i całowanie kobiet<br />
- itp.</p>
<p><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/problemy.png" alt="Najbardziej problematyczne achievementy" title="Problemy" width="543" height="31" class="alignnone size-full wp-image-64" /></a></p>
<p>Mimo, że achievementy w The Saboteur są wyjątkowo proste do zdobycia, kilka z nich może sprawić problemy. Głównie ze względu na niedopowiedziane wymagania, albo z uwagi na ich niezwykle nużący charakter. Oto one:</p>
<p>- Chain Smoker – w tym przypadku „wystarczy” wypalić 100 papierosów. Aby zapalić, trzeba przez dłuższą chwilę stać bez ruchu lub przycisnąć left sticka. Pierwsza metoda może zabrać nawet cztery godziny. </p>
<p>- Casanova – aby odblokować ten achievement musisz pocałować 50 kobiet. Nie jest to jednak tak proste jak mogłoby się wydawać, bo „całuśnych” dziewcząt w całej Francji jest, o dziwo, ledwie kilka. Jednym ze sposobów na odblokowanie tych punktów jest wycieczka do Hawru. Tam, naprzeciwko garażu ruchu oporu stoi piękna niewiasta, która pocałunkiem ocali Cię przed ścigającymi Cię nazistami. Wystarczy, że wzniecisz alarm 50 razy i za każdym razem będziesz wpadał w jej ramiona. </p>
<p>- Ukończ misję bez wszynania alarmu – ten achievement najlepiej połączyć z innym w podobnym stylu – Wykonaj całą misję fabuły w przebraniu. Polecenie to najlepiej wykonaj na początku gry, kiedy misje są krótsze i często nie „wymagają” otwartej konfrontacji z przeciwnikiem. Możesz też zostawić sobie je na później, kiedy odblokujesz złoty bonus w sabotażu i podkładając bomby w przebraniu, nie będziesz budził podejrzeń. </p>
<p>- Skocz z wieży Eifel’a i przeżyj – nie specjalne trudne zadanie ale wymaga cierpliwości, bo w niewielkie jezioro w pobliżu wieży niełatwo trafić. </p>
<p>- Ocal 40 cywilów – kolejne nużące i wymagające cierpliwości zadanie. Najlepiej zrobić je na początku gry, kiedy większy obszar Paryża jest bezbarwny, czyli opanowany przez nazistów.</p>
<p>- Kup wszystkie dostępne w sklepie bronie – achievement ten można odblokować dopiero po zakończeniu fabuły.</p>
<p><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/mapy.png" alt="" title="mapy" width="543" height="31" class="alignnone size-full wp-image-118" /></a></p>
<p><a href="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/saboteurmap.jpg"><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/saboteurmap-300x275.jpg" alt="" title="saboteur mapa" width="543" height="275" class="aligncenter size-medium wp-image-119" /></a></p>
<p><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/lista.png" alt="" title="lista" width="543" height="31" class="aligncenter size-full wp-image-120" /></a></p>
<p>Chain Smoker &#8211; Spędź dużo czasu na nic nie robiąc i paląc fajki.<br />
First Blood &#8211; Zakończ pierwsze zadanie gry swobodnej.<br />
Pigeon Parfait &#8211; Znajdź i zagraj w strzelanie do ptaków.<br />
Trick or Treat &#8211; Zabij po cichu nazistowskiego generała w przebraniu.<br />
Casanova &#8211; Pocałuj 50 kobiet.<br />
Commando &#8211; Zakończ wszystkie zadania gry swobodnej w okolicy.<br />
Hell on Wheels &#8211; Ukończ i wygraj wszystkie wyścigi gry swobodnej.<br />
No Witnesses &#8211; Ukończ misję bez podnoszenia alarmu.<br />
Northern Command &#8211; Zainspiruj obywateli pierwszego obszaru Paryża.<br />
Silent Death &#8211; Zabij po cichu co najmniej 50 nazistów.<br />
Silver Streak &#8211; Zdobądź swój pierwszy srebrny bonus.<br />
Southern Command &#8211; Zainspiruj obywateli trzeciego obszaru Paryża.<br />
Western Command &#8211; Zainspiruj obywateli drugiego obszaru Paryża.<br />
Coast Guard &#8211; Ukończ 76 zadań gry swobodnej w Le Havre.<br />
Demolition Derby &#8211; Zniszcz 50 pojazdów.<br />
Fatherland Fighter &#8211; Zakończ 53 zadania gry swobodnej w Saarbrucken.<br />
Guerilla Warfare &#8211; Zakończ 425 zadania gry swobodnej na wsi.<br />
High Diver &#8211; Skocz z wieży Eiffel’a i przeżyj.<br />
Master of Disguise &#8211; Zakończ misję fabuły w przebraniu.<br />
Not On My Watch &#8211; Uratuj 40 cywilów.<br />
Saint Honoré &#8211; Wydaj 75,000 kontrabandy.<br />
Top o&#8217; the World &#8211; Wdrap się na szczyt wieży Eifel’a.<br />
Tourist &#8211; Zbierz wszystkie pocztówki.<br />
Unnatural Disaster &#8211; Zniszcz 212 celów gry swobodnej w drugim obszarze Paryża.<br />
Walking WMD &#8211; Zniszcz 239 celów gry swobodnej w trzecim obszarze Paryża.<br />
Wrecking Crew &#8211; Zniszcz 333 celów gry swobodnej w pierwszym obszarze Paryża.<br />
Gold Medalist &#8211; Zdobądź pierwszy złoty bonus.<br />
Weapon Master &#8211; Kup wszystkie dostępne bronie w sklepie.<br />
Solid Gold &#8211; Zdobądź wszystkie złote bonusy.<br />
Liberator of France &#8211; Zainspiruj obywateli Francji.</p>
<p><strong>Masz problemy z grą lub z achievementem? Spokojnie, <a href="http://www.360.rev.pl/kontakt">napisz do nas</a> lub zostaw komentarz, a pomożemy!</strong></p>
<p><img src="http://www.360.rev.pl/wp-content/uploads/2010/01/spoilery.png" alt="" title="spoilery" width="543" height="31" class="aligncenter size-full wp-image-121" /></a></p>
<p>Fenderbender &#8211; Rozbij samochód Dierker&#8217;a.<br />
Knockwurst &#8211; Wygraj bójkę w barze.<br />
Pint and a Shag &#8211; Zalicz Skylar.<br />
Road Trip &#8211; Dojechałeś do Niemiec z Julsem.<br />
Buried Secrets &#8211; Narodził się Ruch Oporu.<br />
Vive La Resistance &#8211; Zainspirowałeś mieszkańców pierwszej dzielnicy Paryża.<br />
Bridge Buster &#8211; Wysadź pociąg i most kolejowy w powietrze.<br />
Crashlander &#8211; Zniszcz Zeppelina.<br />
Out of the Frying Pan &#8211; Ucieknij z Niemiec.<br />
Repo Man &#8211; Odzyskaj Aurorę.<br />
Into the Fire &#8211; Dotrzyj do Paryża.<br />
Pole Position &#8211; Wygraj z Dierkerem w paryskim wyścigu.<br />
Rescue &#8211; Ocal Veronique.<br />
Payback &#8211; Wysadź &#8216;Doppelsieg&#8217; w powietrze.<br />
The Legend Begins &#8211; Ukończ grę The Saboteur.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.360.rev.pl/117/the-saboteur-achievements/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>70</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

